Przychodzę z obiecaną tutaj…

Przychodzę z obiecaną tutaj historią choć dzień później. Bajka o Astonie Martinie- Co Aston Martin ma wspólnego z węglem?
TLDR

pokaż spoiler Pierwsza część historii o Astonie Martinie widziana z mojej perspektywy. Jest to początek wyprawy o filmowym, bajecznym zakończeniu które trwa cały czas. Aston Martin buduje swoje imperium nieprzerwanie w ciągłym eleganckim charakterze będąc cały czas ikoną, jedyną w swoim rodzaju.

Znalezisko- proszę wykop https://www.wykop.pl/link/4692871/co-aston-martin-ma-wspolnego-z-weglem/

Jest to pierwsza część- na dwie o Hisorii Astona Martina. Druga część jest naszpikowana faktami niczym sernik z rodzynkami( ͡~ ͜ʖ ͡°). Tutaj jest zarys, taka bajeczka, choć następny tekst nie jest bez bajecznego akcentu. Będę bardzo wdzięczna za ewentualne wskazówki bo jesteście niesamowitym źródłem inspiracji i wiedzy.

Na początek zakreślę krajobraz, zaa londyńskiej mgły wyłania się…

Aston Martin – brytyjska ikona luksusu, gwiazda kina, obiekt westchnień niejednego pasjonata(pasjonatki!) motoryzacji. Odziany gentelmenskim wdziekiem samochód do zadań specjalnych. Jakby tego było mało, zdobywca wielu tytułów w najbardziej prestiżowych wyścigach, champion z ogromnym rodowodem i pokładem mocy pod maską.
W popkulturze znany jako odwieczny partner agenta 007, wpisał się w kanon jako najszybsza limuzyna ‘On Her Majesty’s Service’. Dla mnie jest to samochód jedyny w swoim rodzaju, z niezwykle barwną i wyboistą historią, tworzony z ogromna pasja i dedykacja dla luksusu.

Unicorn Martin- narodziny skrzydlatego rumaka

Aston Martin jako pojazd pod maska kryje bezkompromisowe rozwiązania, inżynieryjną wirtuozerie, z której wynika jego dziki, drapieżny potencjał mierzony w koniach mechanicznych. Z zewnątrz to przykład klasy, prestiżu i piękna w czystym wydaniu.
Chciałabym przedstawić zarys ideowy i opowieść do momentu, kiedy powstaje marka. W następnych częściach, przedstawię ją podzieloną tematycznie, ponad 100 letnia bardzo bogatą historie. Mam nadzieję, że też się zakochacie w tej marce tak jak ja.
Początek XX wieku to to czas rozwoju przemysłu i industrializacji w Europie. Gałąź motoryzacyjna wystartowała w Anglii, względem Francji czy Niemiec, z lekkim falstartem. Pierwsza dekada XX wieku to boom i masowy rozkwit sektora motoryzacyjnego. Powstaje blisko 200 firm do roku 1909 , a po czym rzeczywistość szybko weryfikuje rynek. W roku 1913 zaledwie połowa przetrwała turbulencje młodego sektora. Brytyjskie produkcje świetnie stawiają czoła konkurencji do momentu expansji Forda, w roku 1913. Jednocześnie w tym okresie rodzą się brytyjskie ikony motoryzacji: Rover rozpoczyna produkcje od 1903r, Rolls Royce – 1906 r. i Aston Martin w 1914 r. Burzliwe 15 lat brytyjskiej motoryzacji, przyćmiła Pierwsza Wojna Światowa. Teraz opowiem wam jak zrodził się pomysł, który ewoluował przez kolejny wiek.

Lionel Martin bez prawa jazdy?

Założyciele marki to dwaj młodzi, wykształceni Brytyjczycy – Lionel Martin, inwestor i wizjoner, oraz Robert Bramford – inżynier. Łączy ich żywa pasja do nie tyle tylko motoryzacji, ale samej idei królewskiej limuzyny sportowej.
Tak naprawdę Aston Martin nigdy by nie powstał, gdyby nie… wyrok sądowy na L. Martinie. Z powodu niezapłaconego mandatu otrzymał on karę trzech lat zakazu kierowania samochodem na terenie Londynu.
Poruszając się na rowerze od roku 1909, Lionel dołączył do klubu rowerowego, w którym odnosił pewne sukcesy sportowe i co ważniejsze poznał tam R. Bramforda.
Jednocześnie nadmienić należy, iż Rolls Royce swój kapitał inwestycyjny czerpał z koniunktury firmy pana Royce’a, budującej dźwigi elektryczne. Ta działalność dawała rezerwy finansowe i poduszkę bezpieczeństwa na cięższe czasy. Aston Martin miał w zabezpieczeniu “jedynie” wykształcenie i pasję założycieli.
Pierwszą wspólną działalność, założyli w 1912 r. Na początku była to tylko dystrybucja samochodów i ich ewentualne naprawy. Pod nazwą ‘Bamford and Martin Limited’ budują swój pierwszy samochód – prototyp oparty na lekkim nadwoziu Aisotta Fraschini 1908 r. z podmienionym mocniejszym, brytyjskim silnikiem marki: Coventry Simplex i cztero pozycyjną skrzynią biegów.

Samochód na węgiel

Twórcy nazwali swoje pierwsze auto dość wdzięcznie – Coal Scuttle (ang. pudełko na węgiel), a pierwsza rewizja tego bolidu wyszła na świat w roku 1913. Przez następne 2 lata dokonują licznych modyfikacji, głównie w konstrukcji silnika, dodając mu mocy, za tym szły coraz lepsze rajdowe wyniki. Na jego podstawie w 1914 roku powstaje ‘Bamford & Martin’ – pierwszy egzemplarz produkowany seryjnie. Jednocześnie panowie zmieniają nazwę firmy na Aston Martin. Aston pochodzi od ulubionego przez Lionela Martina wyścigu typu hill climb położonego we wsi Aston Clinton.
Rok 1915 to relokacja siedziby firmy do Londynu i rejestracja wspomnianego pierworodnego modelu samochodu, do sprzedaży publicznej. Pół roku po udanym starcie marki na rynku, jesienią wybucha I wojna światowa, stawiając Astona Martina jak i całą branżę w stanie zawieszenia aż do roku 1919. Pan Lionel Martin dołączył do Królewskiej Marynarki Wojennej podczas gdy Pan Bramford dołączył do armii. Sprzedali wszystkie swoje zasoby z magazynów i wstrzymali produkcję na kilka lat.
Od początku mamy do czynienia z królewskim rycerzem, o dzikim charakterze. Z czasem będzie on nabierać zarówno ogłady, stylu, jak i koni mechanicznych by końcowo stać się pełnoprawnym, agentem specjalnym.
Zanim to się stanie, minie sporo czasu. Firma niejednokrotnie zmieni właściciela, wpadnie w tarapaty i zbankrutuje, zmieni logo lub zostanie zawieszona w działalności.

Sinusoida popularności i wartości

Ta historia jest niezwykle barwna i burzliwa i o ile sama firma często borykała się z kłopotami wszelakiej natury, o tyle sam zamysł i wizja marki pozostały takie same przez ponad 100 lat. Jej wartość zawsze była szybko rozpoznawalna, a marka przyciągała inwestorów, swoim charakterem i bezkompromisowością oraz tym, że można ją było tanio wykupić w momencie bankructwa.
Ten samochód ma wszystkie cechy agenta 007, które idealnie wpisują się w charakterystykę królewskiego szpiega. Można śmiało powiedzieć, iż szlachetny rumak oczekiwał na 007 by to on okiełznał jego dziki charakter.
Tyle słowem wstępu na dziś, aczkolwiek to zaledwie początek tej bujnej historii. W następnej części opowiem o okresie dorastania samej marki,sukcesie i sławie zdobytej na tle ekonomicznym kraju plus Europy. I tak aż do lat 70 tych, które niosły załamanie formy. Do tego momentu wyprodukowanych zostanie aż 16 modeli A` M, jak na półke luksusową jest to liczba bezprecedensowa.

Osobiście jestem zakochana w Astonie Martinie, absolutnie wzdycham na widok każdej limuzyny z tym znaczkiem. Jest on połączeniem technologii sztuki i czasami broni. Wszystko to co mnie fascynuje w jednym miejscu. Bardzo wybuchowa mieszanka.
Jeśli chcesz nabić wyświetlenie na mojej stronie to zachęcam do przeczytania na: glamrides.pl lub jeśli chcesz zapoznać się z ofertą nowych samochodów ze średnio 20% rabatem to zachęcam odwiedzić to miejsce. Mozesz też skontaktować się ze mną bezpośrednio na pw jeśli chciałbyś nabyć nowy samochód bezpośrednio z salonu od brokera samochodowego.

tagi: #zainteresowania #samochody #motoryzacja #astonmartin #ciekawostki #londyn #glamrides

W morzu ostatnio…

W morzu ostatnio pojawiających się na mirko wpisów o korkach w mieście, korzystaniu w mieści z samochodu vs korzystaniu z #mpk dziwi mnie jedna rzecz. To, że nikt do tej pory nie proponował rozwiązania Szanghajskiego, gdzie po prostu odbywają się licytację tablic rejestracyjnych(średnia cena to w przeliczeniu na pln koło 50k) umożliwiających wjazd do centrum miasta, czy też korzystania ze wszystkich dostępnych dróg. Wprowadzając coś takiego u nas:
-Miasta się odkorkują.
-Budżety miejskie dostaną ogromne zastrzyki gotówki, które pozwolą między innymi na poprawę jakości komunikacji miejskiej.
-Kto będzie potrzebował wjeżdżać samochodem do centrum miasta taką tablicę po prostu kupi.
-Patusom i biedakom pękną dupy xD
Same plusy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#motoryzacja #prawojazdy #komunikacjamiejska

Kupowanie na grupach…

Kupowanie na grupach fejsbukowych to rak. Szukam sfer zawieszenia z C5, więc zamieściłem ofertę. Pierwsza osoba napisała w komentarzu, podała nawet cenę, 60 złotych. Piszę wiadomość, w międzyczasie cena w komentarzu rośnie do 80zł xD. No ale spoko, zgadzam się, dogrywamy szczegóły typu wysyłka, po czym gość piszę że zgubił sfery. xDDD zgubił kawał żelastwa wielkości łba rottweilera sztuk dwie xDDD. Odzywa się następny gość, ze ma C5 na podwórku i mogę sobie podjechać. Spoko, jadę a na miejscu okazuje się, że C5 faktycznie ma, ale z tradycyjnym zawieszeniem xD. Udręka z tymi dzbanami.

#januszeolx #motoryzacja #gorzkiezale

Zwała, zrobiłem kiedyś…

Zwała, zrobiłem kiedyś takiego mema, teraz paczę, a szkoły jazdy wykorzystują go do reklamowania swoich kursów na instagramie i twitterze z tagiem #prawojazdy XD

#heheszki #humorobrazkowy #sztuka #motoryzacja #komunikacjamiejska